poradnik

Poradnik (nie tylko) Fotograficzny Pary Młodej

Skoro zainteresował Was ten poradnik to na pewno chcecie żeby Wasze zdjęcia ślubne były jak najbardziej udane.

Zapraszam na poradnik zawierający sporo informacji ważnych dla Was – Par Młodych, ale również dla nas – fotografów i filmowców.

Pomimo, że zdecydowana większość zdjęć w dniu ślubu to ujęcia reporterskie i niepozowane, to zdecydowanie warto mieć świadomość jak można przygotować się do pewnych momentów żeby jak najlepiej wyglądały w kadrze.

Jako doświadczony fotograf ślubny z kilkuletnim stażem (i po własnym ślubie) widziałem już wiele. W poniższym poradniku zebrałem dla Was wskazówki, które nie tylko pozwolą Wam świetnie wyjść na zdjęciach ale również pomogą w organizacji dnia ślubu i uniknięciu niewygodnych wpadek. Oczywiście nie traktujcie tego wpisu jak wyroczni ale miło mi będzie jeśli przynajmniej niektóre sugestie Wam się przydadzą. 

Dzień ślubu to dużo planowania i wielkie oczekiwania. To zrozumiałe, że każdy chce żeby ten dzień był idealny. Polecam jednak pogodzić się z myślą, że nie wszystko może pójść zgodnie z planem. Wiem, że łatwo się mówi ale uwierzcie mi – z każdego potknięcia będziecie się później śmiać a w pamięci zostaną tylko te najlepsze chwile.

Let it go!

Tego dnia zapomnijcie o wszystkim! Nie myślcie o pracy, nie martwcie się “czy wszystkim smakuje”. Skupcie się na sobie i dobrej zabawie. To Wasz dzień, dajcie upust emocjom, dużo się uśmiechajcie i dużo płaczcie. Trzymajcie się za ręce, obejmujcie, całujcie! Ten dzień to celebracja Waszej miłości, nie bójcie się jej otwarcie pokazywać.

Prostuj się!

Absolutnie nie chcę żebyście pozowali w trakcie reportażu. Jednak ważne jest żebyście prezentowali się pięknie i dostojnie. Pilnujcie się nawzajem. Starajcie się nie garbić i nie patrzeć “spod byka”. Głowa do góry! 

Bądźcie gotowi na niespodzianki

Pogoda bywa kapryśna więc zadbajcie o fotogeniczny parasol. Przydają się też zapasowe rajstopy, buty, koszula i zestaw do szycia. Wizażystki polecają bibułki matujące. Stres może wpływać na Wasze samopoczucie więc przydadzą się tabletki na ból głowy i inne dolegliwości.

Nie patrzcie w obiektyw

Spróbujcie zapomnieć o obecności fotografa. W ferworze dnia może okazać się to łatwiejsze niż Wam się wydaje. Kiedy to tylko możliwe, staram się być jak najdalej od Was żebyście nie czuli mojej obecności i zachowywali naturalnie. Ja nie czekam aż spojrzycie w obiektyw. Fotografuję kiedy patrzycie sobie w oczy.

Nie patrzcie pod nogi

No chyba, że bez patrzenia wywiniecie orła. Chociaż to byłaby okazja na zdjęcie konkursowe. A na poważnie – czy to przy wejściu do kościoła, czy podczas pierwszego tańca – starajcie się trzymać głowy prosto i zerkać sobie w oczy.

Nie spieszcie się

“Co nagle to po diable”. Nie stresujcie się w razie poślizgu – pamiętajcie, że bez Was ślub się nie odbędzie więc ani goście, ani ksiądz, ani nikt inny nie ma wyboru jak tylko czekać na bohaterów dnia. Pośpiech zwykle powoduje nerwówkę, dlatego cokolwiek robicie – róbcie to powoli. Dla Was będzie to uspokajające a ja będę miał więcej czasu na uchwycenie ulotnych momentów.

Poinformujcie gości o obecności fotografa i poproście o wstrzemięźliwość w pstrykaniu.

O ile to możliwe, przekażcie zaproszonym gościom, że będzie ktoś kto stara się rzetelnie udokumentować Wasz dzień. Warto umieścić taką prośbę już na zaproszeniach ślubnych. W dzisiejszych czasach praktycznie każdy jest ‘fotografem’ i często w kluczowych momentach nagle w ostatniej chwili wyskakuje ktoś z aparatem/telefonem/tabletem tuż przed Parę Młodą i zamiast Was mam na zdjęciu czyjeś plecy. Ta wskazówka jest niezwykle ważna podczas ceremonii. W trakcie wesela niech się już dzieje co chce. 

Nie zatrudniajcie przypadkowego filmowca
Na załączonym obrazku to akurat inwencja twórcza jednego z gości więc takie kadry łapię z przyjemnością. Poczytajcie natomiast co nieco na temat “profesjonalnych” kamerzystów. Przede wszystkim – nie oszczędzajcie na filmie. Nie przyjmujcie filmu w prezencie. Znajdźcie filmowców, których produkcje naprawdę Wam się podobają. Nie zatrudniajcie solistów. Nie jest to regułą ale zazwyczaj dobry film ślubny wymaga co najmniej dwóch operatorów. Specyfika ruchomych obrazów nie pozwala na taką mobilność jaką ma fotograf, który spokojnie może zrobić reportaż w pojedynkę bez ingerowania w wydarzenia dnia. Filmowiec solista często wymaga powtórek żeby mieć ujęcia z innej perspektywy do montażu. Wtedy liczcie się z kilkukrotnym ubieraniem, wsiadaniem do auta, wysiadaniem z auta, wchodzeniem do kościoła itp. itd.
Nie wiem jak dla Was ale dla mnie taka odległość względem Pary Młodej w kościele jest wręcz inwazyjna
‘Zależy nam na dobrych zdjęciach a film weźmiemy jako taki bo babcia nalega’- to niestety dość częsty tok myślenia Par Młodych. Efektem takiego nastawienia jest tani ‘kamerun’ z tanią kamerką, którą musi wszystko kręcić z bliska – nie dość, że wcina się w każdy ważniejszy kadr fotografowi, to goście zamiast widzieć Was, widzą jego plecy, nie wspominając już o Waszym samopoczuciu mając ciągle kamerę dosłownie przed nosem. Błagam! Nie oszczędzajcie na filmie bo ucierpią na tym nie tylko Wasze odczucia ale również zdjęcia. Wierzcie mi, lepiej nie mieć filmu wcale niż mieć bardzo słaby i taki, którego nawet nie będziecie chcieli oglądać bo będzie trwał 6 godzin. Na dodatek tani kamerzysta na 99% oszpeci salę weselną halogenami budowlanymi. Chętnie polecę Wam filmowców z prawdziwego zdarzenia, z nowoczesnym podejściem, dobrym okiem i talentem. Takich, z którymi współpraca na pewno przebiegnie sprawnie i otrzymacie zarówno piękne zdjęcia jak i świetny film.

Nie zatrudniajcie przypadkowego filmowca

Na załączonym obrazku to akurat inwencja twórcza jednego z gości więc takie kadry łapię z przyjemnością. Poczytajcie natomiast co nieco na temat “profesjonalnych” kamerzystów.
Przede wszystkim – nie oszczędzajcie na filmie. Nie przyjmujcie filmu w prezencie. Znajdźcie filmowców, których produkcje naprawdę Wam się podobają. Nie zatrudniajcie solistów. Nie jest to regułą ale zazwyczaj dobry film ślubny wymaga co najmniej dwóch operatorów. Specyfika ruchomych obrazów nie pozwala na taką mobilność jaką ma fotograf, który spokojnie może zrobić reportaż w pojedynkę bez ingerowania w wydarzenia dnia. Filmowiec solista często wymaga powtórek żeby mieć ujęcia z innej perspektywy do montażu. Wtedy liczcie się z kilkukrotnym ubieraniem, wsiadaniem do auta, wysiadaniem z auta, wchodzeniem do kościoła itp. itd.

Nie wiem jak dla Was ale dla mnie taka odległość względem Pary Młodej w kościele jest wręcz inwazyjna

‘Zależy nam na dobrych zdjęciach a film weźmiemy jako taki bo babcia nalega’- to niestety dość częsty tok myślenia Par Młodych. Efektem takiego nastawienia jest tani ‘kamerun’ z tanią kamerką, którą musi wszystko kręcić z bliska – nie dość, że wcina się w każdy ważniejszy kadr fotografowi, to goście zamiast widzieć Was, widzą jego plecy, nie wspominając już o Waszym samopoczuciu mając ciągle kamerę dosłownie przed nosem. Błagam! Nie oszczędzajcie na filmie bo ucierpią na tym nie tylko Wasze odczucia ale również zdjęcia. Wierzcie mi, lepiej nie mieć filmu wcale niż mieć bardzo słaby i taki, którego nawet nie będziecie chcieli oglądać bo będzie trwał 6 godzin. Na dodatek tani kamerzysta na 99% oszpeci salę weselną halogenami budowlanymi. Chętnie polecę Wam filmowców z prawdziwego zdarzenia, z nowoczesnym podejściem, dobrym okiem i talentem. Takich, z którymi współpraca na pewno przebiegnie sprawnie i otrzymacie zarówno piękne zdjęcia jak i świetny film.

Przemyślcie co chcecie mieć na zdjęciach

Pamiętajcie o ramach czasowych jakie ustalicie z fotografem czy filmowcem. Osobiście pracuję maksymalnie do 24:30 więc upewnijcie się, że wszelkie ważne dla Was wydarzenia będą miały miejsce przed końcem mojej pracy. Poinformujcie mnie jeśli macie w planach jakieś niespodzianki dla gości (pokaz barmański, fajerwerki, urodziny babci itp.).

Przygotujcie miejsce dla ekipy

Będę Wam bardzo wdzięczny za miejsce przy stole, gdzie w przerwach będę mógł zgrywać zdjęcia na dysk i robić kopie zapasowe. Nawet wskazane jest żeby to nie był stół z jedzeniem i piciem (rzadko ale zdarza się, że jest przynajmniej jeden całkiem pusty na sali). Proszę abyście pamiętali, że mam ze sobą sporo sprzętu, który chcę mieć na oku i pod ręką, zatem jeśli to tylko możliwie, to posadźcie mnie w miejscu, przy którym spokojnie położę torbę, aparaty i laptopa tak żeby nikomu nie przeszkadzały a jednocześnie będę miał widok na salę.

PRZYGOTOWANIA

Dobór miejsca

Na miejsce przygotowań wybierzcie jak największe pomieszczenie z dużą ilością naturalnego światła. Światło okienne jest dużo bardziej przyjemne niż żółte żarówki. Kolor ścian też wpływa na kolor światła i klimat zdjęć więc unikajcie pomieszczeń pomalowanych np. na zielono.

Detale

Panno Młoda, wyjmij suknię z szafy, przygotuj buty, biżuterię, podwiązkę. Panie Młody, naszykuj obrączki, spinki do mankietów, krawat/muszkę, bukiet dla narzeczonej.. i wszystkie inne drobne ciekawostki. Takie detale często umykają nam w ferworze dnia więc warto poświęcić dla nich osobną stronę w albumie.

Zadbajcie o ładny wieszak na suknię! Nie taki plastikowy z przyklejoną ceną.

Jeszcze info organizacyjne, które możecie wziąć pod uwagę ustalając harmonogram przygotowań. Pannę Młodą zaczynam fotografować w momencie kiedy makijaż jest już prawie skończony. Większość kobiet zdecydowanie woli nie być fotografowana wprost wyrwana z łóżka, niepomalowana i rozczochrana.
Jeśli podczas ubierania nie chcesz mieć zdjęć w bieliźnie – powiedz a odwrócę głowę. Weź jednak pod uwagę, że nowoczesne suknie zapina się bardzo szybko więc chciałbym zacząć fotografować jak najszybciej.

Porządek

Pozbądźcie się wszelkich zbędnych przedmiotów. Im schludniej tym lepiej. Schowajcie wszelkie naczynia, ubrania itp. Ogólny porządek bardzo dobrze wpływa na estetykę zdjęć. Fajnymi akcesoriami są wszelkie lustra, duże i małe, wiszące i stojące.

Pomocnicy

Jeśli ktoś będzie pomagał Wam w ubieraniu, poproście żeby byli gotowi wcześniej. Światek, druhny, czy rodzice – niech będą już ubrani żeby uniknąć sytuacji, w której tracimy cenny czas na czekanie.

Bluzka

Do czesania i malowania ubierz bluzkę, którą wygodnie zdejmiesz nie niszcząc fryzury i makijażu. Dobrze żeby nie była za ciasna bo po zdjęciu może zostawić ślady na skórze. Jednocześnie pamiętaj żeby była po prostu ładna.

Muzyka

Włącz ulubioną muzykę. To będzie napięty czas a nic nie potęguje stresu tak jak niewygodna cisza. Muzyka rozluźni atmosferę.

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

Podobnie jak w przypadku przygotowań, błogosławieństwo najlepiej zaplanować w jak największym i najjaśniejszym pomieszczeniu. Często jest to ten sam pokój, w którym się ubierałaś. Optymalne ustawienie względem światła zostanie Wam na pewno zasugerowane przez fotografa czy filmowca. Weźcie pod uwagę, że Wy, rodzice i ekipa foto-video to już ok. 8 osób więc jeśli miejsca nie jest za dużo to nie zapraszajcie już reszty gości. Jeśli błogosławić będą również chrzestni i dziadkowie to może zrobić się naprawdę ciasno.

Często Pary Młode poruszają ze mną przy spotkaniu ważny temat jakim są podziękowania dla rodziców. Celowo piszę o tym przy błogosławieństwie gdyż jest to bardzo dobry moment właśnie na podziękowania. Jest to chwila intymna, często bardzo wzruszająca i zarówno Para Młoda jak i jej rodzice woleliby nie płakać na środku parkietu i nie tańczyć do nieśmiertelnego “Cudownych Rodziców Mam”. Zastanówcie się czy i dla Was tak nie byłoby przyjemniej.

DOJAZD DO KOŚCIOŁA

Wiem, że nie możecie się doczekać żeby sprawdzić osiągi Waszej ślubnej karocy. Jednak ważne jest żebyście nie pędzili do kościoła (i później na salę). Koniecznie pozwólcie swojemu fotografowi na ok. 10 minut zapasu zanim wyruszycie z domu. Fotograf musi dojechać, rozpakować sprzęt i zrobić zdjęcia kościoła zanim pojawicie się przed wejściem. 

CEREMONIA

Wejście do kościoła

Najładniej i najbardziej emocjonalnie prezentuje się wprowadzenie Panny Młodej przez ojca (czasem też ojczyma, wujka, dziadka a nawet mamę), podczas gdy Pan Młody czeka pod ołtarzem. Jeśli jednak będziecie wchodzić razem, najlepiej będzie jeśli wejdziecie bez księdza. Jeśli jednak będzie Was prowadził ksiądz, poczekajcie aż pokona co najmniej połowę drogi i dopiero ruszcie powoli za nim. W ten sposób po prostu nie będzie Was zasłaniać. Idźcie powoli i nie patrzcie pod nogi bo na zdjęciach będą tylko Wasze czubki głów.

Przysięga/obrączki.

Pamiętajcie, że ślubujecie sobie nawzajem a nie przysięgacie miłość i wierność księdzu. Podczas przysięgi i wkładania obrączek patrzcie sobie w oczy i stańcie dokładnie naprzeciwko siebie, nie przodem do księdza! Wkładajcie obrączki trzymając je dwoma palcami, nie całą ręką. W przeciwnym wypadku obrączki po prostu nie będą widoczne.

Podpisanie dokumentów najlepiej wygląda na ołtarzu. W ciasnej i ciemnej zakrystii czasem zdjęć się zrobić nie da. Naszykujcie sobie ładny długopis i wypielęgnujcie paznokcie.

Pierwszy pocałunek jako mąż i żona
Tutaj bywa naprawdę różnie więc polecam ustalić tę kwestię z księdzem o ile nie jest mocno konserwatywny. Często widziałem jak Para Młoda chciała się pocałować ale nie wiedziała kiedy i po założeniu obrączek rozglądała się nerwowo aż w końcu olała sprawę i usiadła. To może być naprawdę piękny, kulminacyjny moment całej ceremonii. Jeśli ksiądz nie ogłosi uroczyście “możesz pocałować Pannę Młodą” to możecie wziąć sprawy w swoje ręce i cmoknąć się bez zapowiedzi. Kiedy już przyjdzie ten moment, niech to będzie pocałunek trwający chwilę dłużej niż jedną tysięczną sekundy bo w przeciwnym razie nawet najszybszej migawce może umknąć.

Pierwszy pocałunek jako mąż i żona

Tutaj bywa naprawdę różnie więc polecam ustalić tę kwestię z księdzem o ile nie jest mocno konserwatywny. Często widziałem jak Para Młoda chciała się pocałować ale nie wiedziała kiedy i po założeniu obrączek rozglądała się nerwowo aż w końcu olała sprawę i usiadła. To może być naprawdę piękny, kulminacyjny moment całej ceremonii. Jeśli ksiądz nie ogłosi uroczyście “możesz pocałować Pannę Młodą” to możecie wziąć sprawy w swoje ręce i cmoknąć się bez zapowiedzi. Kiedy już przyjdzie ten moment, niech to będzie pocałunek trwający chwilę dłużej niż jedną tysięczną sekundy bo w przeciwnym razie nawet najszybszej migawce może umknąć.

Po której stronie siedzi Panna Młoda?

To pytanie dostaję zadziwiająco często. Panna Młoda siedzi po prawej.

Wyjście z kościoła

Upewnijcie się, że wszyscy goście są już na zewnątrz przed Wami. Niech świadkowie i rodzice wyjdą pierwsi, reszta automatycznie ruszy za nimi. Pięknie wygląda jeśli przywitają Was oklaski i fruwające płatki róż.

Życzenia
Jeżeli będziecie przyjmować życzenia od gości przed kościołem, postarajcie się znaleźć miejsce zacienione i oddalone od ścian kościoła, tak żeby dało się przejść Wam za plecami. To właśnie zza Waszych pleców najlepiej widać uśmiechy gości. Ta sama zasada tyczy się życzeń na sali. Stańcie sobie na środku parkietu a nie tuż przy stołach czy ścianie.

PODRÓŻ NA SALĘ

Podobnie jak przed ceremonią – dajcie fotografowi i gościom czas na dojazd. Zwykle ok. 10 minut wystarczy. Fotograf zdąży zrobić zdjęcia udekorowanej sali a goście będą już gotowi czekać i wiwatować na Wasz przyjazd.

WESELE

Komunikacja z obsługą

Widywałem sytuacje, w których np. tort wjeżdżał na salę kiedy Panna Młoda była w toalecie a rodzice podczas podziękowań stali przez 15 minut w niewygodnej ciszy na parkiecie bo tata pojechał odwieźć babcię. Przekażcie proszę obsłudze oraz muzykom prowadzącym imprezę żeby w kluczowych momentach upewnili się najpierw, że zarówno Para Młoda jak i fotograf oraz filmowcy znajdują się na sali. Wydaje się to oczywiste ale jednak nie dla wszystkich.

Światło na sali

Warunki oświetleniowe w domach weselnych w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach są gorsze niż dostateczne. Oczywiście z pomocą przychodzą nowoczesne lustrzanki i jasne obiektywy, które radzą sobie w bardzo ciężkich warunkach. Jednak nawet najdroższy aparat wymięka w totalnych ciemnościach. Scenę można doświetlić błyskiem ale autofokus potrzebuje choć odrobinę światła żeby złapać ostrość. Ja potrzebuję światła żeby widzieć co dzieje się na sali. Paradoksalnie jednak – nie zawsze im więcej światła tym lepiej. Często lubię przygaszone lampy żeby uzyskać przyjemny klimat. Dlatego, jeśli możecie, to poproście obsługę sali żeby dała fotografowi pełną kontrolę nad włącznikami. Moje prośby często pełzną na niczym, dlatego liczę na Wasz autorytet.  W rozmowie z muzykami wspomnijcie o zgaszeniu kolorowych świateł i laserów podczas wszelkich stałych punktów programu, jak np. podziękowania dla rodziców, krojenie tortu itp. W tańcu dyskotekowe barwy są okej ale poza tym będą nie na miejscu. Na zdjęciach możecie mieć wtedy np. zieloną głowę @_@ Sam staram się zawsze zagadać w tej kwestii ale ludzie bywają uparci.

Światło na sali

Warunki oświetleniowe w domach weselnych w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach są gorsze niż dostateczne. Oczywiście z pomocą przychodzą nowoczesne lustrzanki i jasne obiektywy, które radzą sobie w bardzo ciężkich warunkach. Jednak nawet najdroższy aparat wymięka w totalnych ciemnościach. Scenę można doświetlić błyskiem ale autofokus potrzebuje choć odrobinę światła żeby złapać ostrość. Ja potrzebuję światła żeby widzieć co dzieje się na sali. Paradoksalnie jednak – nie zawsze im więcej światła tym lepiej. Często lubię przygaszone lampy żeby uzyskać przyjemny klimat. Dlatego, jeśli możecie, to poproście obsługę sali żeby dała fotografowi pełną kontrolę nad włącznikami. Moje prośby często pełzną na niczym, dlatego liczę na Wasz autorytet.  W rozmowie z muzykami wspomnijcie o zgaszeniu kolorowych świateł i laserów podczas wszelkich stałych punktów programu, jak np. podziękowania dla rodziców, krojenie tortu itp. W tańcu dyskotekowe barwy są okej ale poza tym będą nie na miejscu. Na zdjęciach możecie mieć wtedy np. zieloną głowę @_@ Sam staram się zawsze zagadać w tej kwestii ale ludzie bywają uparci.

Pierwszy taniec
W tej kwestii mam właściwie radę bardziej życiową niż fotograficzną. Widziałem już setki pierwszych tańców i zaobserwowałem pewne rzeczy. Jeżeli nie czujecie się zbyt dobrze na parkiecie, nie uczcie się walca angielskiego na siłę. Nawet jeśli dobrze przećwiczycie wszelkie kroki, piruety i podnoszenia, to podczas wesela dojdzie stres, dojdzie suknia (!) i tylko będziecie się denerwować, zagryzać wargi, patrzeć pod nogi i modlić o koniec. To oczywiście też nie wygląda za dobrze na fotografiach i filmie. W mojej opinii najpiękniej wychodzą romantyczne ‘przytulańce’ przy Waszej ulubionej balladzie. Jesteście wtedy wyraźnie bardziej naturalni i szczęśliwi. Bądźcie sobą! Nic na siłę!
Krojenie tortu
Najczęściej z tej okazji gasną światła i wjeżdża tort przyozdobiony racami lub świecami. Stańcie wtedy jak najbliżej bo tylko one będą Was oświetlać – to szansa na bardzo klimatyczne zdjęcie. Warto też przypomnieć obsłudze żeby nie jeździła z tortem dookoła sali aż race zgasną bo takie rzeczy też widywałem.

Pierwszy taniec

W tej kwestii mam właściwie radę bardziej życiową niż fotograficzną. Widziałem już setki pierwszych tańców i zaobserwowałem pewne rzeczy. Jeżeli nie czujecie się zbyt dobrze na parkiecie, nie uczcie się walca angielskiego na siłę. Nawet jeśli dobrze przećwiczycie wszelkie kroki, piruety i podnoszenia, to podczas wesela dojdzie stres, dojdzie suknia (!) i tylko będziecie się denerwować, zagryzać wargi, patrzeć pod nogi i modlić o koniec. To oczywiście też nie wygląda za dobrze na fotografiach i filmie. W mojej opinii najpiękniej wychodzą romantyczne ‘przytulańce’ przy Waszej ulubionej balladzie. Jesteście wtedy wyraźnie bardziej naturalni i szczęśliwi. Bądźcie sobą! Nic na siłę!

Krojenie tortu

Najczęściej z tej okazji gasną światła i wjeżdża tort przyozdobiony racami lub świecami. Stańcie wtedy jak najbliżej bo tylko one będą Was oświetlać – to szansa na bardzo klimatyczne zdjęcie. Warto też przypomnieć obsłudze żeby nie jeździła z tortem dookoła sali aż race zgasną bo takie rzeczy też widywałem.

OCZEPINY

Przede wszystkim dopilnujcie żeby odbyły się punktualnie. Tradycyjnie zaczynają się o północy i są to ujęcia, które idealnie zamykają historię w albumie. Stąd 24:30 to zwykle koniec pracy fotografa i filmowca. Nasze rodziny spodziewają się nas w domu przed pierwszą.

Przebieg oczepin na pewno będziecie ustalać z muzykami prowadzącymi imprezę. Najbardziej istotny jest moment rzutu welonem/bukietem/krawatem/czymkolwiek. Najciekawiej zarówno dla gości jak i na fotografii wygląda kiedy panny i kawalerowie ustawieni są w rzędzie lub w kupce za Wami. Wszyscy mają równe szanse a na zdjęciu widać kto najwyżej skacze. Walka bywa naprawdę zaciekła. Zdarzają się też rzuty jednoczesne kiedy panny i kawalerowie stoją w jednej grupie!

Przeciwieństwem ustawienia w rzędzie jest (niestety) popularne kółeczko. Kółeczko to loteria. Ja osobiście do kółeczka nie wchodzę bo to Wy jesteście najważniejsi. Ja nie chcę być w centrum wydarzeń. W takim wypadku istnieje ryzyko, że w momencie rzutu przed obiektywem pojawią się czyjeś plecy.

Poza tym panny trzymają się za ręce więc welon spada na podłogę. Niektóre bardziej konserwatywne ‘orkiestry’ niestety upierają się przy kółeczkach nawet mimo moich próśb więc zwróćcie się do wodzireja z tą kwestią. Was na pewno posłucha.

ZDJĘCIA GRUPOWE

Na każdym weselu jest co najmniej kilkadziesiąt osób, często ponad sto. Chcę żebyście wiedzieli, że mimo wielkich chęci nie mam szans na uchwycenie dokładnie wszystkich w reportażu. Dlatego warto zorganizować zdjęcie grupowe i wygospodarować czas na portrety rodzinne – wtedy będziecie mieli pewność, że przynajmniej na jednym zdjęciu będzie każdy z gości.

Zdjęcie grupowe możemy zrobić po wyjściu z kościoła. Często jednak ceremonia kończy się kiedy słońce jest w zenicie – wtedy na twarzach mamy ostre cienie a goście marszczą czoło i przymykają oczy.
Chcemy jednak żeby wszyscy wyglądali jak najlepiej więc o ile czas na to pozwala, to lepiej jest zrobić zdjęcie grupowe w trakcie imprezy, pod wieczór kiedy światło na zewnątrz jest bardziej sprzyjające. Zaraz po ‘grupówce’ możemy poprosić gości o ustawienie kolejki i będziecie mieli okazję na fotkę z każdym chętnym.

Ważne! Pomóżcie w zwoływaniu gości lub poproście o to świadków. Mimo, że mam dość donośny głos, to często goście ignorują moje prośby gdyż zdjęcia grupowe kojarzą im się z żmudnym ustawianiem. Mam dla Was niespodziankę – samo zdjęcie grupowe trwa u mnie dosłownie parę sekund, widać wszystkich i wszyscy się cieszą. Zdjęcia z gośćmi zwykle załatwiamy w 15 minut, przy około stu osobach.

Poinformujcie fotografa o ewentualnych skomplikowanych relacjach rodzinnych, jak np. rozwiedzeni rodzice. Nie będę wtedy nalegał żeby stali razem i mocniej się przytulali.

sesja zjęciowa

czyli popularny plener

Fajnym dopełnieniem reportażu są oczywiście portrety Pary Młodej. Sesja zdjęciowa to świetna zabawa i piękna pamiątka więc warto wziąć ją pod uwagę. Zdjęcia z pleneru ładnie uzupełniają album i idealnie nadają się na dekoracje ścian i półek w Waszym domu.

Niektóre pary nie chcą sesji zdjęciowej bo “nie lubią zdjęć”. Nawet jeśli nie macie ochoty na pełnowartościową sesję zdjęciową, to warto wyskoczyć choćby na 5 minut w trakcie wesela i zrobić przynajmniej jeden klasyczny, ładny, uśmiechnięty portret do ramki. Rodzice i dziadkowie na pewno będą przeszczęśliwi z takiego prezentu.

Jeśli zależy Wam na wspólnych zdjęciach ale nie czujecie się komfortowo paradując po ulicach w strojach ślubnych, możemy zrobić sesję “w cywilu”. Taka sesja zwana często “narzeczeńską” nie różni się zbytnio od typowej sesji ślubnej w plenerze. Grunt, że na zdjęciach widnieją dwie zakochane i szczęśliwe osoby.

Natomiast jeśli naprawdę kompletnie nie czujecie potrzeby ani ochoty na jakiekolwiek zdjęcia oprócz reportażu to pamiętajcie – nic na siłę. Ja wszystko rozumiem i nie będę się obrażać. Idąc na sesję w beznadziejnym nastroju i bardziej z przymusu niż z chęci na pewno będzie widać takie nastawienie na zdjęciach.

Plener w dniu ślubu czy po weselu?

W fotografii ślubnej panują dwa trendy jeśli chodzi o moment wykonania portretów Pary Młodej: sesja w dniu ślubu oraz plener w innym dniu. Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety.

sesja w dniu ślubu

plusy

  • idziemy na krótki spacer, możecie odetchnąć od tłumu i zgiełku
  • nie musicie brać urlopu (nie wykonuję sesji w weekendy)
  • nie musicie się ponownie ubierać, prać sukni, zamawiać bukietu itp.
  • krócej czekacie na obróbkę zdjęć 

minusy

  • goście przez jakiś czas bawią się bez Was
  • otrzymujecie nieco mniej zdjęć niż z sesji w innym dniu

sesja w innym dniu

plusy

  • nie zostawiacie gości samych na weselu
  • możemy spędzić na sesji kilka godzin bez pośpiechu, zwiedzić kilka miejsc
  • możemy zrobić sesję w dowolnym miejscu, również za granicą
  • otrzymacie więcej zdjęć niż z sesji w dniu ślubu

minusy

  • sesje wykonuję wyłącznie w tygodniu więc w grę może wchodzić wzięcie urlopu
  • konieczność ponownego zakładania sukni i garnituru
  • pracę nad obróbką Waszych zdjęć zaczynam po sesji plenerowej więc czas oczekiwania może się wydłużyć

Jeśli wybierzecie sesję w innym dniu postarajcie się ustalić termin jak najszybciej, najlepiej dwa-trzy dni po weselu. Im później tym trudniej się zebrać a jeśli po weselu lecicie w podróż poślubną to najprawdopodobniej wrócicie opaleni a mocna opalenizna w połączeniu z bielą sukni może nie wyglądać zbyt korzystnie.

Nie wiemy gdzie będzie ładnie do zdjęć

Możliwości są nieograniczone i uważam, że nie ma miejsc niefotogenicznych. Zależy mi żeby to było Wasze miejsce. Proponuję coś własnego tylko w ostateczności. Chcę żebyście czuli się swobodnie więc nic Wam nie narzucam. Nieznane okolice mnie inspirują. Najlepiej jeśli miejsce coś dla Was znaczy. To może być miejsce zaręczyn, pierwszej randki.. Albo po prostu park, po którym lubicie spacerować. Rynek rodzinnego miasta. Kochacie góry? Jedźmy do Zakopanego. Poznaliście się na wakacjach? Lećmy do Grecji!

Ale my nie umiemy pozować

I wcale nie musicie. Zależy mi na uchwyceniu Waszego piękna i emocji i zawsze dążę do tego żebyście zachowywali się naturalnie. “Pozowanie” ogranicza się dosłownie do kilku wskazówek, nikt nie oczekuje od Was pozycji z okładki czasopisma. Przejrzyjcie moje zdjęcia plenerowe. Pary trzymają się za ręce, uśmiechają, przytulają, całują i po prostu dobrze bawią – przecież to właśnie robicie na codzień.

Mam nadzieję, że mój poradnik za bardzo Wam nie namieszał w głowach i rozjaśnił parę kwestii. Życzę Wam pięknego ślubu, szalonej zabawy i wielu wzruszających momentów! Do zobaczenia!

Jak zawsze jestem ciekaw Waszych opinii w komentarzach. Piszcie co Was interesuje a będę sukcesywnie uzupełniał poradnik o Wasze sugestie.